Już na kilka dni przed terminem zawodów prognoza pogody nie zapowiadała się dobrze. Na Simoce przewidywano południowo-zachodni silny wiatr, podchodzący w porywach do 60 km na godz. Każdy kto ma trochę oleju w głowie nie będzie ryzykował wypłynięcia na Simcoe przy tak niebezpiecznym wietrze. A co dobiero wynjętymi w marinie skorupkami. Dlatego też zaskująca jest wiadomość, że rząd PKZW nie odwołał zawodów i nie przesunął ich na inny termin. Skoro nie raz zawody PKZW były zmieniane nawet w ostatenij chwili z mniej błachych powodów. Również przed zawodami zwracano się do zarządu o zminę termiu. Po Cook's Bay, 31 października, pływały tylo trzy łodzie z siedmiomi wędkarzmi. Dobrze, że siedmiu powróciło do mariny.
Pierwsze miejsce zajął prezes PKZW, drugie członek PKZW, trzecie zastępca prezesa PKZW. Big pike ważył 2,83 kg. Gratulacje!
