Martin Williamson łowił od ponad 31 lat. Jednak jego szczególną pasją, podobnie jak wielu kanadyjskich wędkarzy, były wyprawy w poszukiwaniu rekordowych muskie. Na początku wraz z grupą swoich kolegów, podobnie jak on zapalonych wędkarzy, łowił on na słynących ze znacznej populacji muskie jeziorach Kawarthas na północ od Peterborough. Muskie był tam łatwą zdobyczą.
Wędkarze szybko jednak zdali sobie sprawę, że pomimo obfitości tego drapieżnika w Kawarthas na rekordowe okazy nie mogą liczyć i postanowili skierować się na wody Georgian Bay w okolice Moon River, gdzie od dawna mówiło się o naprawdę wielkich muskie.
Po pewnym czasie wędkarze znów zadecydowali o zmianie miejsca. Zrozumieli, że na Moon River, choć ryby są wielkie, jest je trudno zlokalizować, bo jest ich po prostu mało. Poza tym rejon zdominowały szczupaki. Po raz kolejny zadecydowali o zmianie miejsca na okolice Honey Harbor również na Georgian Bay. Tam też poznali i zaprzyjaźnili się ze znakomitym łowcą amerykańskich szczupaków Stevenem Nowocinem, o którym mówi się, że w swoim życiu złowił już tyle muskie, że mógłby obdzielić nimi dziesięciu wędkarzy. Dzięki niemu poznali triki, nowe techniki i dobre miejsca. Stały kompan na wyprawach, Lorne Yurichuk, już wtedy pracował nad własną przynętą na duże muskie, 16-calowym, wzorowanym na pike-minnow woblerem , którego koledzy nazwali Goliatem.
W mroźny i pochmurny dzień, 26 listopada 2000 roku na zwodowanie łodzi odważyło się tylko trzech kolegów, zapalonych wędkarzy, Martin Williamson z Toronto, Lorne Yurichuk z Gerogetwn i Richard Garas z Brampton. Była to ich kolejna jesienna wyprawa w poszukiwaniu rekordowej ryby. Tego dnia trolowali z bardzo mała prędkością w rejonie wyspy Thomsona. Martin Williamson wiedział, że muskie późną jesienią żerują bardzo nieregularnie i nie tracą energii na uganianie się za pożywieniem. Głębokość łowiska była znaczna, bo prawie 50 stóp, a obciążony 9 uncjami ołowiu na 30-funtowej żyłce z prawie 2- metrowym przyponem, żółto-czarny Goliat płynął w toni na głębokości 24 stóp kiedy nastąpił atak ryby.
Już od pierwszego momentu wędkarze wiedzieli, że tym razem mają do czynienia z prawdziwym olbrzymem, który może okazać się nowym rekordem Kanady. Po 15 miniutach walki dzięki pomocy kolegów Yurichuka i Garasa muskie był w łodzi. Williamson, który od lat uznawał zasadę "złap i wypuść", za co też wcześniej w swej wędkarskiej karierze został nagrodzony, za wypuszczenie 42-funtowego muskie, tym razem zdecydował się na zatrzymanie ryby, w przeświadczeniu, że jest to nowy rekord.
Dwie wagi, jedna w domu Stevena Nowociana, druga w pobliskim sklepie pokazały 61 funów i 4 uncje. Okaz okazał się drugim największym muskie złowionym w historii kanadyjskiego wędkarstwa. Muskie Kena O'Briena złowiony w Blackstone Harbor, również na Gerogian Bay - 58 cali długości i 65 funtów wagi (29,5 kg) - na małego woblera Rapali i tym razem nie został pobity. Swoją drogą, 16 października 1988 r. kiedy początkujący wędkarz z Toronto Ken O'Brien złowił rekordowego muskie, Martin Williamson również łowił w tym rejonie.
O ile o wyczynie O'Briena krążą plotki, że był to tylko łut szczęścia i wędkarz później już nawet nie widział muskie, okaz Martina Williamsona jest wynikiem, który można ocenić w innym wymiarze. Również pozostali dwaj towarzysze Martina mieli swój wkład w ten sukces. Muskie zaatakował przynętę opracowną przez Yurichuka, a Richard Garas upamiętnił to wydarzenie robiąc zdjęcia. Poza tym kto wie, jak mógłaby się zakończyć walka z rybą, gdyby kolegów nie było wtedy na łodzi.
Martim Willamson może mówić jednak o szczęściu, bo gdyby ryba została złowiona w nowym sezonie 2001 musiałaby być wypuszczona. Jego muskie mierzył 53,5 cala. Według nowego regulaminu do wymiaru zabrakłoby zaledwie pół cala. Wymiar jaki obowiązuje od tego roku na Georgian Bay w dywizji nr 16 - 54 cale ( 137,2 cm) jest najwyższy w Ameryce Północnej.
Przez lata muskie Arta Lawtona, 69 funtów 15 uncji, złowiony w Rzece Św. Wawrzyńca był uznawany za światowy rekord. Został on jednak uznany za nieprawdziwy i wędkarza zdyskwalifikowano. Jak twierdzi wielu fachowców, kolejny muskie na skalę światowego rekordu zostanie złowiony na terenie Kanady. Może to być Rzeka Św. Wawrzyńca, Winnipeg River, Ottawa River, Lac Seul, jezioro Wabigoon, jezioro Eagle lub właśnie tajemnicze Georgian Bay. Sukcesy idą parami Jedna z firm prodkujących przynęty wędkarskie prawdopodobnie wypuści na rynek przynętę wzorowaną na Goliacie patentu Lorne Yurichuka.
Wymiary ryby: waga - 61,4 funta, długość - 53,5 cala, obwód - 31,5 cala.

Lorne Yurichuka udało mi się poznać osobiście. Przez klika lat był moim klientem i zaopatrywał się w moim sklepie w żywce przed wyprawami na szczupaki i muskie na Georgian Bay. Po złowieniu na przynętę Yurichuka olbrzymiego muskie na Georgian Bay, jedna z firm wędkarskich była zainteresowana seryjną produkcją Goliata. Nigdy później nie słyszałem, aby Goliat był gdziekolwiek sprzedawany.
Zdjęcie muskie udało mi się zdobyć od autora Richarda Garasa w kwietniu 2001 r..
Więcej o muskie czytaj: Muskie - Ryba stu godzin
Krzysiek Jaśkielewicz